﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Wspomnienie o tow. Pawle Finderze”> 
<author_1=”Jerzy Albrecht”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-27”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
Towarzysze składali sprawozdania, mówili o wielu trudnościach i kłopotach w pracy, o tym, jak podłą propagandę antyradziecką szerzą reakcyjne pisma, jak starają się zatruć świadomość ludzi.
Za oknami małej facjatki, w której odbywaliśmy zebranie, słychać było tak charakterystyczny łoskot hitlerowskich kolumn przewalających się wzdłuż Al. Jerozolimskich — na wschód. 
Towarzysz Paweł słuchał towarzyszy — jak zwykle — w skupieniu i pełen spokoju. A potem mówił nam, mówił pięknie i porywająco, jak olbrzymia, jak niewyczerpana jest siła Kraju Socjalizmu, jak potężna jest Armia Radziecka, jaka wyższość polityczna i moralna cechuje ją w stosunku do napastniczej zbrodniczej armii hitlerowskiej, jak pozorne, kruche i przejściowe są sukcesy faszystów, jak pewna, nieuchronna i niedaleka jest chwila, gdy Armia Radziecka zmiatać będzie ze swej ziemi najeźdźcą i nieść wolność ujarzmionym narodom i naszej Ojczyźnie.
Mówił o tym, jak perspektywę tę trzeba umieć pokazywać ludziom i umacniać w nich wiarę w nasze zwycięstwo, jak wszystkie nasze siły winniśmy wymierzyć we wroga, by to zwycięstwo przyśpieszyć.
Jakże wiele nowych sił dodały nam te proste słowa towarzysza Pawła, jakże uzbroiły do naszej codziennej pracy i walki. 
Ta głęboka wiara i pewność w nasze zwycięstwo cechowała towarzysza Pawła na każdym kroku. To ona dawała mu niezachwiany spokój, który cechował go nawet wtedy, gdy przyszło komukolwiek z nas przedstawić mu poważne troski i trudności. Ten spokój i otuchę umiał przekazywać nam, dodając sił do pracy.
Towarzysz Finder niestrudzenie wychowywał partię w duchu bojowości i nieprzejednanej walki z wrogiem. Ze szczególną troską śledził i interesował się rozwojem oddziałów Gwardii Ludowej, ich szkoleniem bojowym i politycznym, ich zbrojną akcją wymierzoną przeciw faszystom. Szczególną wagę polityczną przywiązywał towarzysz, Paweł do działań pierwszych oddziałów partyzanckich, które pod dowództwem Franka Zubrzyckiego wyruszyły w tym czasie z Warszawy w bój przeciw faszystom hitlerowskim.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
